W poniższym wątku wyliczam powody, dla których wciąż tułam się po tym świecie. Nie jest ich wiele, lecz cały czas jeszcze istnieją.
1) Nie ma innego życia
Przynajmniej nic mi na ten temat nie wiadomo. Jeśli nie wierzysz w życie pozagrobowe, to do trumny się nie spieszysz, bo twoje życie jest jedynym, które posiadasz. Może być generalnie do niczego, lecz znajdujesz jeszcze drobne chwile, by się nim cieszyć. Chyba że już nie znajdujesz… wtedy, no cóż…
2) Obowiązek wobec rodziny i przyjaciół
Masz obowiązek utrzymać rodzinę i wychować dzieci. Jeśli umrzesz, inni ludzie natychmiast skorzystają z okazji, żeby doprowadzić twoją rodzinę do upadku i poczuć się lepiej patrząc na ten upadek. Nie można do tego dopuścić. Skoro masz rodzinę i przyjaciół, to jesteś za nich odpowiedzialny. Chyba że nie masz… wtedy, no cóż…
3) Kontakt z przyrodą
Naturę trzeba szanować, nawet tą dziką i niebezpieczną. Jesteśmy częścią natury, nawet jeśli mamy potrzeby również poza tą naturę wykraczające. Młyny ewolucyjne mielą powoli, a my potrzebujemy kontaktu z przyrodą, by być ludźmi. Zapominając o tym, stajemy się tylko aroganckimi zombie, a wtedy, no cóż…
4) Nauka i postęp
Wciąż lubię się uczyć. Nawet bardziej niż kiedyś, bo interesuje mnie już nie tylko technologia. Ciągły rozwój trzyma przy życiu, pozwala wolniej się starzeć. Jeśli lubisz się uczyć, to nadal czujesz że żyjesz, jeśli nie, no cóż…
5) Sztuka
Pośród pochłaniającej nas pustki intelektualnej wciąż jeszcze udaje się znaleźć drogocenne przykłady zaskakującej twórczości ludzkiego umysłu. Mogą to być obrazy, książki, rzeźby, filmy, gry itp. Zdolność tworzenia jest ważnym elementem człowieczeństwa. Jeśli ludzie przestają tworzyć, no cóż…
6) Niewyrównane rachunki
Nie zapominam krzywd, nie zapominam również przysług. Czekam na okazję do wyrównania rachunku, a czekać potrafię bardzo długo. Moje życie uczy, że okazja zazwyczaj w końcu się nadarza, tylko trzeba być dostatecznie cierpliwym. Sprawiedliwości musi stać się zadość, inaczej życie byłoby kompletnym chaosem.
